05.10Rentowność i Warsztat danych, razem z Symulacją, otwarte dla każdego konta w becie, bez opłat. Do tej pory Warsztat i Symulację widziała tylko lista zaproszonych adresów, a Rentowność tylko właściciel; teraz obie pozycje są w menu u wszystkich, a plakietka w Warsztacie mówi „W becie — bez opłat”. Po becie oba moduły zostają w PREMIUM i w 30-dniowej próbie, a konto założone w becie zapłaci za PREMIUM 319 zł netto rocznie
05.10Strona główna pokazuje, za co płaci się w PREMIUM: Rentowność i Warsztat danych dostały własną sekcję na prawdziwych ekranach konta demonstracyjnego. Rentowność to rysunek od klienta do kwoty na rękę, z paskiem „na co idzie każde 100 zł od klientów” — na koncie demo ze 100 zł zostaje 53,24 zł. Symulacja ma własny blok: wolność finansowa policzona na liczbach firmy, na koncie demo w 2048 roku, z szansą powodzenia z Monte Carlo. Warsztat to pulpit „Firma w liczbach” i katalog dokumentów: symulacja, tabela przestawna, rachunek wyników, wykres, wskaźniki, plan, formy opodatkowania i pulpit. Cennik PREMIUM wymienia je na górze, a konto założone w becie zapłaci za PREMIUM 319 zł netto rocznie. Strona funkcji Rentowności wyszła z wersji roboczej, a obie strony funkcji mają aktualne zrzuty i poprawione opisy
04.10Symulacja w Warsztacie danych (Premium; dziś widzi ją tylko lista adresów) liczy majątek na kontach z opakowaniem podatkowym. Konto maklerskie, lokata, obligacje skarbowe EDO i COI (także w IKE-Obligacjach), ROS i ROD przy 800+, IKE, IKZE, OKI (od 2027 r., z podatkiem od aktywów) i PPK liczą się każde według swoich zasad z rejestru przepisów (limit wpłat, próg wieku, podatek Belki albo jego brak, podatek od wypłaty), a karta IKZE podaje szacunek zwrotu PIT. Nadwyżka idzie kolejką „Gdzie idzie nadwyżka” (poduszka, wpłaty do limitu, nadpłata kredytu, reszta), a po końcu pracy pieniądze schodzą z kont w ustawionej kolejności, z pomostem do wieku wypłat z IKE, IKZE i PPK. Emerytura z ZUS liczy się ze stanu konta z eZUS i składek z planu: dzielnik z tablicy GUS, najniższa emerytura, 13. i 14., zdrowotna i PIT — i obniża cel wolności od dnia przejścia. Po zamknięciu firmy przed emeryturą plan pyta, kto opłaci zdrowotną, i dolicza dobrowolną składkę w NFZ. Kredyt ma stopę stałą, zmienną (WIBOR, POLSTR) albo okresowo stałą; dochodzi kredyt, który już masz, nadpłaty z opłatą z art. 40, sprzedaż mieszkania z podatkiem przed upływem pięciu lat i karta „Nadpłacać czy inwestować?”. Monte Carlo losuje także inflację (spokojna, umiarkowana, niespokojna) i liczy 500, 1000 albo 2000 przebiegów. Plan bazowy porównuje się z saldem kont z banku miesiąc po miesiącu, plan z wynikiem pobierzesz jako CSV i JSON, a optymalizator proponuje formę opodatkowania rok po roku i kolejność kont — nic nie zmienia się samo. Pakiet „życie w Polsce”: dziecko z kosztami, 800+ do 18. urodzin i ulgą na dzieci w podatku według skali; najem prywatny z ryczałtem 8,5% i 12,5% ponad próg; etat z pensją na rękę z kalkulatora umowy o pracę, PIT razem z firmą na skali, wpłatami do PPK i składkami z firmy przy zbiegu tytułów; zdarzenia jednorazowe co kilka lat i horyzont „do wieku”. Wydatki na wolności są stałe, elastyczne albo z poręczami — z częścią do ograniczenia, którą podajesz sam, i z blokiem w panelu ryzyka, który mówi, w ilu przebiegach i przez ile lat strategia ścięła wydatki.
04.10Przepływ: podatki na osi dziennej to te same kwoty i terminy co w „Nadchodzących płatnościach” — ZUS społeczny, składka zdrowotna, PIT albo ryczałt i VAT z silnika zobowiązań, także za miesiąc zakończony bez faktury sprzedaży. Zapłacone stoją w dniu przelewu, a niezapłacone za zeszły miesiąc po terminie — na czerwono, na pierwszym dniu po dzisiejszym. „Możesz dziś ruszyć” odejmuje więc podatki płatne w najbliższych tygodniach (wcześniej miesiąc bez dokumentów nie miał na osi żadnego podatku) i nie zależy od okresu wybranego w nagłówku, a składka zdrowotna ma własny strumień i wiersz w rozkładzie dnia. Bez ustawień podatkowych Przepływ mówi, czego brakuje, zamiast liczyć z domyślnej formy. W Warsztacie podatek oznaczony ręcznie jako zapłacony trafia do „PIT/ZUS zapłacony”, a przelew na składkę zdrowotną nie liczy się już jako ZUS społeczny. Firma na ryczałcie widzi „Ryczałt”, nie „Zaliczka PIT”, także w tabeli przestawnej, kafelkach, Nadchodzących płatnościach, Kosztach stałych, Kopilocie i mailu zamknięcia miesiąca.
03.10Warsztat danych (Premium, dziś w zamkniętym podglądzie): liczby, które same mówią, skąd są, i dokumenty, które się nie gubią. Każda kwota ZUS-u, składki zdrowotnej i zaliczki PIT w rachunku wyników i w tabeli przestawnej (w złotych, dla całej firmy) ma po najechaniu — na telefonie po stuknięciu — wyliczenie z liczbami tego miesiąca, które dodaje się dokładnie do kwoty w komórce. Na liniowym: przychód od 1 stycznia minus koszty uzyskania przychodu, ZUS i odliczona składka zdrowotna w rocznym limicie daje podstawę, 19% z niej to podatek od początku roku, a po odjęciu zaliczek za wcześniejsze miesiące zostaje zaliczka miesiąca; miesiąc ze stratą ma zaliczkę 0 zł i zdanie, że nadpłatę rozliczy zeznanie roczne. Na skali widać kwotę zmniejszającą i 32% od miesiąca, w którym dochód od stycznia przekroczy próg, a na ryczałcie przychód minus składki społeczne i połowa składki zdrowotnej razy stawka — wiersz nazywa się wtedy „Ryczałt”, nie „Zaliczka PIT”. Grudzień zamkniętego roku pokazuje osobno rozliczenie roczne, kwartał i rok rozwijają się na listę miesięcy, a przy wierszach stoi wariant ZUS i reguła składki zdrowotnej. Wyliczenie jest odczytem tego samego przeliczenia roku co kwota: gdyby coś nie zgadzało się co do grosza, wyliczenia nie ma — nigdy nie ma złej liczby. Pulpit dostał zdanie-odpowiedź nad kartami („za sty–wrz 2026 zostało Ci … na rękę”, porównanie „jak do jak” i największy klient), szablon z „na rękę” zamiast zysku i z przebiegiem dwunastu miesięcy do końca okresu pulpitu, okresy kart względem okresu pulpitu (poprzedni okres, ten sam okres rok wcześniej, od początku roku), menu karty z „Miarą”, „Rozbij wg” i „Stosuj filtr pulpitu”, układanie kart z klawiatury, dwie kolumny na telefonie i miejsce na 40 kart; otwarcie okna, przełączenie „Układ” i przeciąganie kart nie wysyłają już zapytań (było ich po kilkanaście, a przy przeciąganiu ponad sto), a karty o tym samym pytaniu dzielą jedno. Karta „jedna liczba” mówi, na czym stoi kwota — z ilu dokumentów, które w tę miarę naprawdę wchodzą, a przy PIT-cie i składce zdrowotnej, że z roku podatkowego od stycznia — i przy krótkim okresie pokazuje przebieg dwunastu miesięcy, a pasek pytania na telefonie zwija się do jednego wiersza, który otwiera kontrolki w arkuszu od dołu. Otwarty dokument jest w adresie strony — działa zakładka, odświeżenie i Wstecz — a wyjście z dokumentu z niezapisanymi zmianami pyta „Zapisz i przejdź / Odrzuć zmiany / Zostań”. Każdy dokument ma ten sam pasek z nazwą, typem, folderem i stanem zapisu, gwiazdkę do Ulubionych nad drzewem, a strona główna — listę ostatnio otwieranych. Usunięty dokument zwalnia swoją nazwę, usunięcie folderu przenosi dokumenty poziom wyżej i nadaje numer tam, gdzie taka sama nazwa już stoi, a „Zapisz jako nowy” nadpisuje wyłącznie dokument tego samego typu i tylko po wyraźnym „Nadpisz”. Dokument z przypiętym okresem liczy swój okres i nie przestawia już nagłówka całej aplikacji. Zmienna „koszty” we własnych KPI to teraz ta sama kwota co „Koszty” w Warsztacie: netto plus VAT, którego nie odliczasz.
28.09Strona główna od nowa, na prawdziwych ekranach. Animowane makiety z wymyślonymi kwotami zastąpiły zrzuty z konta demonstracyjnego: Przepływ z saldem na każdy dzień, faktury z KSeF, nadchodzące podatki, jednostki, Kopilot, koszty stałe i widok na telefonie. Każde zdanie o funkcjach sprawdziliśmy z kodem — zniknęły obietnice, których aplikacja nie spełniała (autoryzacja KSeF przez e-Urząd, proporcjonalny podział kosztów wspólnych, „nie wysyłamy numerów kont” do AI), a sekcja pytań odpowiada liczbą: ile możesz dziś wypłacić, ile zapłacisz w październiku, kto nie zapłacił. Beta przedłużona do 31 października, a cennik mówi wprost, co będzie po niej: 30 dni próby, PRO i PREMIUM, z ceną 319 zł na zawsze dla kont z bety. Strony funkcji poprawione tak, żeby nazwy ekranów i przycisków zgadzały się z aplikacją.
28.09Zaliczka PIT na skali i liniowym w Nadchodzących płatnościach, Kosztach stałych i Kopilocie liczy się narastająco od stycznia — tym samym silnikiem roku co Warsztat danych. Kwota zmniejszająca podatek i próg 120 000 zł działają w skali roku, a nie miesiąca, roczny limit odliczenia składki zdrowotnej na liniowym odlicza się od stycznia, aż się wyczerpie, a miesiąc ze stratą obniża kolejne zaliczki, zamiast przepadać. Zaliczka kwartalna to podatek od stycznia do końca kwartału minus zaliczki za poprzednie kwartały, a nie suma trzech miesięcznych. Ręcznie wybrana ulga na start kończy się po sześciu miesiącach działalności, a bez formy opodatkowania albo wariantu ZUS podatków na tych ekranach po prostu nie ma (podsumowanie miesiąca prosi o uzupełnienie Ustawień), zamiast zgadniętego liniowego i małego ZUS-u.
28.09Warsztat danych: rachunek wyników jak prawdziwy rachunek i plan, który mówi, ile zostanie. Rachunek wyników stawia koszty, podatki i składki ze znakiem minus, więc każdą kolumnę da się po prostu dodać, i ma kolumnę „% przychodu”. Firma ze środkami trwałymi albo ratami widzi korekty, amortyzację, EBIT, odsetki i wynik przed opodatkowaniem, a na dole zysk netto i osobno „na rękę” z zakupem w całości — tyle, ile zostało na koncie. Nad drabiną stoi jedno zdanie z odpowiedzią i kafelki, a przełącznik porównuje okres z poprzednim albo z tym samym okresem rok wcześniej — wyłącznie miesiące zamknięte, po obu stronach tak samo. Filtr jednostki kończy rachunek na wyniku tej jednostki, zamiast doklejać jej podatki całej firmy, a cały rachunek pobierzesz jako CSV albo skopiujesz do Excela. Plan ma nad tabelą pasek z wynikiem roku — przychód, koszty, zysk i na rękę po podatkach całego roku — porównany z rokiem poprzednim albo z ostatnimi dwunastoma zamkniętymi miesiącami. „Rozbij kwotę roczną” i „Rozdziel wspólny koszt” wymagają celu, pytają „Dopisz czy Zastąp”, pokazują podgląd przed zapisem i dają „Cofnij”, a pole planu odmawia, zamiast zgadywać („1.500” — tysiąc pięćset czy półtora?). Wykres i wskaźniki porównują „jak do jak”: okres, który trwa, z tym samym fragmentem poprzedniego, zawsze z nazwą okresu, z którym porównują. Pierścień czyta sumę okresu, strata stoi pod osią zera, rodzaj i miara wykresu zapisują się w dokumencie, a każdy wykres ma widok tabeli z liczbami. Kafel przepływu rentowności na pulpicie liczy okres swojej karty, a podatki z roku podatkowego: zaliczki narastająco i próg składki zdrowotnej ryczałtu od 1 stycznia.
27.09Warsztat danych: poprawne liczby pod spodem i odpowiedź na górze. Podatki w Warsztacie liczą się z zaksięgowanych dokumentów rok po roku: forma opodatkowania i stawka ryczałtu na dany rok z historii form (rok bez wpisu to pytanie, a nie dzisiejsza forma), ZUS miesiąc po miesiącu z harmonogramu ulg, zaliczki PIT narastająco od stycznia, próg składki zdrowotnej na ryczałcie z przychodu od 1 stycznia, a w grudniu zamkniętego roku roczne rozliczenie PIT i składki zdrowotnej — dlatego miesiąc ma tę samą kwotę w widoku miesiąca, kwartału i roku. Koszty mają w całym Warsztacie jedną definicję: netto plus VAT, którego nie odliczasz (u firmy zwolnionej z VAT — brutto), a nieodliczony VAT jest też kosztem podatkowym. Dwie wersje nigdy nie sumują się w jednej kolumnie, kwoty są liczone w groszach, a różnice marży podawane w punktach procentowych. Formy opodatkowania zaczynają się od zdania z odpowiedzią — o ile więcej zostaje na rękę, jak pewna jest ta odpowiedź i do kiedy zgłosić zmianę w CEIDG — liczą domyślnie ostatni zamknięty rok, pytają o stawkę ryczałtu, zamiast przyjmować 12%, a próg opłacalności rysują jako pasek udziału kosztów od 0 do 95%. Tabela przestawna ma nad sobą sumy okresu, najlepszy miesiąc i zdanie, z ilu dokumentów są liczby, mówi, ile kwot zostało poza filtrem, eksportuje CSV pod polski Excel, a pierwsza tabela wybiera okres w kreatorze, zamiast kończyć się pustym bieżącym miesiącem. Przy okazji: ręcznie wpisane faktury zakupu liczą koszt podatkowy z reguły — razem z VAT-em, którego nie odliczasz — a ręcznie wybrana ulga na start kończy się w Warsztacie po sześciu miesiącach.
27.09Wskaźnikami własnymi zarządzasz tam, gdzie je widzisz. Każdy wskaźnik to kafel: klik otwiera panel z wartością, dwunastoma miesiącami na wykresie, obliczeniem rozpisanym na liczby i danymi, z których się liczy — do wpisania od razu. Menu kafla edytuje, przypina do pulpitu, przesuwa, ukrywa i usuwa, a kolejność zmienisz też, przeciągając kafel. Dodawanie zaczyna się od tego, co jednostka już umie policzyć: gotowe wzory stoją z wartością, którą pokażą, a te, które potrzebują Twoich danych, po dodaniu otwierają się od razu na polu do wpisania. Wzór czyta się słowami („Koszty ÷ Przebieg · przyrost”), dane wstawiasz z listy, przy której widać ich wartości, a wynik liczy się na żywo. Wskaźnik może mieć cel — kafel mówi, czy go spełnia, a wykres rysuje go linią. Godziny czy leady wpisujesz w siatkę miesięcy: jeden miesiąc to jedna wartość i nowa zastępuje poprzednią, zamiast się do niej dodawać. Jednostka nadrzędna nie pokazuje już sama wskaźników z jednostek podrzędnych — na jednostce głównej „koszt/km” dzielił koszty całej firmy przez kilometry jednego auta; teraz takie wskaźniki są podpowiadane z wartością dla całej grupy i dodajesz je jednym kliknięciem, gdy mają sens. Wskaźnik przypięty do pulpitu pokazuje jego aktualną wersję po każdej edycji, a zmiana o 0% nie świeci już na czerwono.
27.09Rentowność: VAT z faktur zakupowych podpisany tym, dokąd poszedł. Gałąź VAT kończyła się pudełkiem „VAT odliczony z zakupów”, które czytało się jak pieniądze odzyskane — i rodziło pytanie, czemu nie wpadają do „na rękę”. Nie wpadają, bo są już u dostawców: zapłaciłeś je razem z ceną netto, a odliczenie sprawia tylko, że pokrywa je VAT od klientów i urzędowi przelewasz o tyle mniej. Korzyść z odliczenia i tak jest w wyniku, bo koszty liczą się netto. Teraz to pudełko nazywa się „VAT zapłacony dostawcom”, stoi przed VAT-em do urzędu, w kolejności rachunku, a na szerokim ekranie tuż pod pozycjami kosztów. Jego objaśnienie liczy kwotę z faktur zakupowych brutto minus to, co jest w kosztach, a objaśnienie kosztów mówi, ile VAT-u z tych faktur odliczasz i gdzie go szukać.
26.09Warsztat danych dostał Symulację — laboratorium przyszłości w stylu narzędzi do planowania życia finansowego, ale liczone na danych Twojej firmy. Otwierasz ją z półki „Laboratorium przyszłości”, która jeszcze przed utworzeniem czegokolwiek mówi, w którym roku na dzisiejszych liczbach przyjdzie wolność finansowa. Plan startuje z dzisiejszego salda kont, z umów jednostek (stawka godzinowa i dzienna według dni roboczych w Polsce, ryczałt miesięczny, waluta po kursie NBP), ze średnich kosztów z faktur i z wypłat dla siebie jako wydatków; czego nie ma w danych, o to pyta, zamiast zgadywać, a każde pole mówi, skąd ma wartość. Liczy od pięciu do sześćdziesięciu lat miesiąc po miesiącu: ZUS według harmonogramu od daty założenia (koniec ulgi na start i małego ZUS-u jako kamienie milowe z kwotą składki), składkę zdrowotną i PIT z silnika podatkowego aplikacji, roczne rozliczenie skali i daniny, podatek od zysków kapitałowych przy sprzedaży inwestycji. Na górze rok wolności (cel to potrzeby × 12 ÷ stopa wypłat plus kredyt do spłaty), szansa powodzenia z 500 przebiegów Monte Carlo z losowym rynkiem i przestojami między kontraktami, na rękę miesięcznie i stopa oszczędności. Pod spodem wykres majątku z pasmem przebiegów, przepływy i podatki — latami albo w oknie trzech lat miesiąc po miesiącu, w dzisiejszych złotych albo w złotych z danego roku. Zdarzenia stawiasz na osi czasu: podwyżka, przerwa z zawieszeniem firmy albo bez, nowy stały wydatek, jednorazowy wydatek lub wpływ, inny wpływ, zmiana formy opodatkowania, mieszkanie na kredyt, koniec pracy w wybranym miesiącu albo w dniu wolności. Klik w rok rozkłada go na drabinę od przychodu do odłożonego, panel „Co przesuwa wynik” pokazuje, które założenie waży najwięcej, a warianty zapisujesz obok siebie i porównujesz na jednym wykresie. Przy okazji poprawka, która dotyczy liczb w całym Warsztacie: porównanie form opodatkowania i miary ZUS/PIT traktowały koszty netto jak brutto i odejmowały od nich VAT drugi raz, więc koszty uzyskania przychodu wychodziły za niskie, a PIT i składka zdrowotna za wysokie. Teraz koszty wchodzą do silnika jako netto.
26.09Lista faktur na telefonie czyta się jak lista w aplikacji banku. Każda faktura była osobną ramką z polem wyboru, kolorową ikonką pliku, numerem w roli nagłówka, przyciskiem archiwizacji i plakietką „NIEOPŁACONA” wersalikami, więc na ekranie mieściły się cztery. Teraz faktury są pogrupowane po dniach wystawienia („Dziś”, „Wczoraj”, „Wtorek, 22 września”), wiersz zaczyna się od dużego logo kontrahenta (albo jego ikony na tle w kolorze, który mu nadałeś) i jego nazwy, naprzeciw stoi kwota ze znakiem (+ sprzedaż, − zakup), a pod spodem to, za co jest faktura, i stan płatności: „Opłacona”, „Termin za 5 dni”, a na czerwono „3 dni po terminie” zamiast samego „Nieopłacona”. Faktura wystawiona w następnym miesiącu mówi, za który dzień sprzedaży jest. Zaznacza się bez pól wyboru: dotknięciem logo albo przytrzymaniem wiersza; archiwizacja i nowe „Zaznacz wszystkie” są w pasku zaznaczenia, a numer faktury i znak KSeF w jej podglądzie. Karta sum pokazuje bilans netto jako główną liczbę i przy zmianie okresu nie trzyma już kwot poprzedniego miesiąca pod nową nazwą.
26.09Rentowność (strona w budowie, jeszcze nieudostępniona) narysowana od nowa — jako przepływ od klienta do tego, co zostaje na rękę. Na górze jedna liczba: ile zostaje Ci z okresu i ile to jest z każdych 100 zł od klientów, z porównaniem do poprzedniego zamkniętego okresu, a pod nią pasek „na co idzie każde 100 zł": VAT, koszty, ZUS, zdrowotna, PIT, na rękę. Niżej diagram Sankeya: źródła przychodu wpływają w przychód brutto, VAT odchodzi osobnym niebieskim strumieniem (część do dostawców w cenach zakupów, reszta do urzędu), z przychodu netto odchodzą koszty, z dochodu składki i podatek, a na końcu zostaje zielone „na rękę". Główny nurt biegnie górą jedną prostą, obciążenia odrywają się w dół, a grubość każdej wstęgi to kwota w jednej skali. Wskazanie pudełka zapala całą drogę tych pieniędzy, z kropkami płynącymi wzdłuż wstęg; klik otwiera „Dlaczego tyle?" — działanie z silnika podatkowego (podstawa PIT sprawdzona z kwotą silnika, składki ZUS po kolei, VAT należny minus odliczony), stan płatności z terminem i dokumenty z linkami do faktur. Koszty dzielisz według jednostek, kategorii albo kontrahentów i rozbijasz klikiem w miejscu, a źródło przychodu przestawia rysunek na wynik jednej jednostki. Na telefonie przepływ biegnie z góry na dół, każde pudełko we własnym wierszu, bez przewijania w bok. Okres na minusie pokazuje kreskowaną „Dopłatę z konta" zamiast wstęg znikąd, a miesiąc bez dokumentów — pusty stan zamiast straszenia samym ZUS-em
26.09Prywatne zakupy z konta firmowego przestają być kosztem firmy. Netflix na firmowej karcie był dla AUTOPILOTA wydatkiem firmy: siedział w firmowych kosztach stałych i w prognozie kosztów. Teraz przy pozycji wykrytej z wyciągów na liście firmowych kosztów stałych jest przycisk „To wydatek prywatny, nie koszt firmy”. Płatności do tego odbiorcy z kont firmowych przechodzą do prywatnych, dziś i przy każdym kolejnym imporcie wyciągu, i pojawiają się na prywatnej liście stałych wydatków. Zostają w firmie tylko te dopasowane do faktury albo przypisane do jednostki. Pieniądze, które na to wyszły, prognoza salda liczy jako wypłatę dla siebie, bo z firmy wyszły naprawdę: przy wypłatach 8 000 zł i Netflixie za 49 zł odejmuje 8 049 zł. Decyzję cofniesz w sekcji „Prywatne z konta firmy”, a pojedyncze transakcje przeniesiesz w Transakcjach: zaznacz i wybierz „Prywatne” albo „Firmowe”.
26.09Stała cena ma wybór płatności: jednorazowo — cały budżet w dniu realizacji, jak dotąd — albo co miesiąc: budżet dzielony po równo na miesiące między startem a końcem jednostki (72 000 zł od października do grudnia to 24 000 zł miesięcznie). Niepełny pierwszy i ostatni miesiąc dostają część proporcjonalną do swoich dni, a po każdej fakturze to, co zostało z budżetu, rozkłada się na kolejne miesiące — faktury i prognoza zawsze dają cały budżet. Nowy typ rozliczenia „Stawka dzienna”: stawka za dzień × liczba dni w miesiącu, np. 3 000 zł × 2 dni przez trzy miesiące to 6 000 zł miesięcznie; puste pole dni oznacza każdy dzień roboczy według kalendarza. Formularz jednostki od razu pokazuje prognozę miesiąc po miesiącu albo mówi, czego jej brakuje, a jednostka, która nic nie prognozuje — np. stała cena bez daty — pisze to pod „+ Prognoza” zamiast pokazywać samo 0 zł. Strona jednostki, folder, podatki, Kopilot, Przepływ i Warsztat liczą to jednym wzorem.
26.09Prognoza salda odejmuje wreszcie wypłaty dla siebie. Wypłata była liczona z przelewów o ujemnej kwocie, a import i formularz zapisują każdy przelew na plus, z kierunkiem w kontach „z” i „do”, więc AUTOPILOT nie znajdował żadnej wypłaty i saldo na Przepływie tylko rosło. Teraz wypłata to przelew z rachunku firmowego na prywatny albo na konto spoza aplikacji, bez względu na to, z którego wyciągu przyszedł; przelew między dwoma rachunkami firmowymi, np. na oszczędnościowe, wypłatą nie jest. Prognoza odejmuje medianę miesięcznych wypłat z ostatnich 12 miesięcy.
26.09Stałe wydatki prywatne wykrywają się same. Lista w Transakcje → Prywatne → Stałe pokazywała dotąd tylko płatności dodane ręcznie jako cykliczne, więc Netflix czy Spotify opłacane z prywatnego konta nie pojawiały się na niej wcale. Teraz płatność z konta prywatnego, która powtórzy się co najmniej trzy razy w regularnym rytmie, trafia na listę sama, z kalendarzem na 12 miesięcy, jak koszty firmy. Kwota to to, co zeszło z konta, a wykrytą płatność można zaplanować (nowa cena od dnia, koniec umowy) albo wyłączyć. Wydatki prywatne nie wchodzą do kosztów firmy, prognozy salda ani zaliczek PIT i VAT.
26.09Edycja transakcji prywatnej nie przenosi jej już do firmy. Okno „Edytuj transakcję” nie wysyłało zakresu, a walidacja podstawiała wtedy domyślny zakres firmowy, więc zmiana tytułu prywatnej płatności (np. na „Netflix”) robiła z niej firmowy koszt, i to od razu jako koszt uzyskania przychodu. Teraz zakres idzie za kontem, tak jak przy imporcie i dodawaniu, a transakcja prywatna nie dostaje KUP. Transakcje, które ten błąd już przeniósł, wróciły do prywatnych, poza tymi, które przypisałeś do jednostki, kontrahenta albo faktury.
25.09VAT za okresy, których jeszcze nie zafakturowałeś, liczy się z tej samej prognozy przychodu co zaliczka PIT. Silnik podatkowy brał VAT wyłącznie z wystawionych faktur, więc okres bez faktur nie miał VAT-u wcale: kalendarz „Koszty stałe” pokazywał rozliczającym się kwartalnie jedną płatność VAT — za kwartał już zafakturowany — i nic w styczniu, kwietniu ani lipcu, a przy rozliczeniu miesięcznym VAT znikał po pierwszym miesiącu. Teraz do VAT-u z faktur dochodzi VAT od prognozy jednostek, które okresu jeszcze nie zafakturowały. Stawka pochodzi z Twoich faktur: z ostatniego miesiąca sprzedaży danej jednostki, a dla jednostki bez faktur z ostatniego miesiąca sprzedaży całej firmy, więc kontrakt fakturowany bez VAT-u („np”) zostaje bez VAT-u. Ta sama kwota trafia do „Nadchodzących płatności”, szacowanych podatków w Transakcjach i przypomnień Kopilota, więc VAT za bieżący kwartał obejmuje już sprzedaż, na którą faktura jeszcze nie wyszła.
24.09Przepływ — saldo konta dzień po dniu, z wpływami według terminów płatności oraz ZUS-em, PIT-em i VAT-em w kalendarzu — jest dostępny dla każdego konta. Od 07.09 stał za bramką Premium razem z Warsztatem danych, więc większość kont nie widziała go w menu. Teraz pozycja jest w menu u wszystkich, a pulpit główny prowadzi do niego linkiem „Przepływ dzienny". Warsztat danych zostaje częścią planu Premium
24.09Stałe płatności są na jednej liście w Transakcje → Stałe. Dotąd były dwa niepowiązane miejsca o tej samej nazwie: zakładka „Stałe” pokazywała tylko ręcznie dodane transakcje cykliczne i to jedynie wtedy, gdy ich pierwsza płatność wypadała w wybranym okresie, więc zwykle była pusta, a koszty wykryte z faktur były schowane w Ustawieniach. Teraz na jednej liście stoją pozycje dodane ręcznie, koszty wykryte z faktur i wyciągów oraz raty leasingu, każda z datą następnej płatności, a na górze suma na miesiąc. Pozycję dodaną ręcznie można edytować, zakończyć od dziś, wznowić albo usunąć. Nad listą jest kalendarz na 12 miesięcy: słupek na każdy miesiąc, opłaty roczne w miesiącu, w którym się je płaci, i lista płatności wybranego miesiąca. Pod sumą widać koszty na cały rok, najbliższą płatność i to, jaką część średniego przychodu zabierają stałe koszty. Koszty można planować: nowy koszt od przyszłego miesiąca dostaje oznaczenie „planowana”, podwyżkę da się ustawić od konkretnego dnia, a przycisk „Planuj” pokazuje, ile zostanie po rezygnacji z wybranych pozycji, niczego nie zapisując. Koszty z faktur da się planować tak samo, bez prowadzenia transakcji: nowa kwota od wybranego dnia i koniec umowy. Gdy ten sam koszt jest i na fakturach, i wpisany ręcznie, AUTOPILOT pokazuje parę i pyta, co zostaje, zamiast liczyć go dwa razy. Koszty stałe mają własną pozycję w menu głównym, więc widzi je też ktoś, kto prowadzi tylko faktury; skróty prowadzą z Faktur i z karty na dashboardzie. Pod sumą jest „Utrzymanie firmy”: koszty stałe plus ZUS za bieżący miesiąc. Na kalendarzu, osobnym kolorem, są też ZUS, PIT i VAT w miesiącach ich terminów, więc słupek pokazuje wszystko, co zejdzie z konta. Osobno widać możliwe koszty okresowe — przegląd, ubezpieczenie, wymianę opon co pół roku — już po jednej lub dwóch fakturach, zanim wykryją się jako stałe.
24.09ZUS, PIT i VAT w „Nadchodzących płatnościach” można oznaczyć jako zapłacone i poprawić ich kwotę. Niezapłacony podatek nie znika już po terminie, tylko zostaje na liście z oznaczeniem „po terminie”, jak nieopłacona faktura. Przycisk „Zapłacone” zapisuje kwotę, która faktycznie wyszła z konta, a późniejszy import wyciągu zastępuje to oznaczenie danymi z banku, żeby ten sam podatek nie policzył się dwa razy. Ołówek pozwala wpisać kwotę z deklaracji albo od księgowej zamiast naszego wyliczenia. Naprawiliśmy też edycję zapłaconego podatku w transakcjach, która po zapisie zamieniała go w zwykły koszt.
24.09Dashboard odświeża się po zmianach we wszystkich sekcjach. Edycja faktury z karty „Nowe faktury z KSeF” nie odświeżała listy płatności ani „Wymaga uwagi”, kafle przeglądu, limit VAT i karta leasingu nie reagowały na żadną edycję, a faktura dodana z bocznego „+” pojawiała się dopiero po przejściu na inną stronę. Karta analizy miesiąca pokazywała „Aktualizowanie…”, ale nigdy nie wczytywała nowej analizy. Teraz każda zmiana odświeża całą stronę, łącznie z otwartą fakturą, a po powrocie na kartę przeglądarki dane wczytują się ponownie. Przy okazji drzewo jednostek pokazuje zmiany od razu, a nie po trzech minutach.
07.09Pulpit w Warsztacie danych dostał to, czego siatce z rana jeszcze brakowało, żeby wyglądać i działać jak dashboard: nowy pulpit otwiera się SZABLONEM zamiast kopią starego układu — pas czterech dużych liczb (przychód, koszty, zysk, marża, każda z porównaniem do poprzedniego okresu i przebiegiem miesięcy), pod nim wykres przychodu wg jednostek obok PIERŚCIENIA kosztów wg kategorii, na dole tabela jednostki × miesiące; siedem zwykłych kart w różnych rozmiarach i z różnymi pytaniami, każdą da się zdjąć, przestawić albo zamienić na zapisany dokument. Menu karty („Pokaż jako") ma teraz osiem rysunków tego samego pytania: tabelę, wskaźniki, JEDNĄ LICZBĘ (kafelek powiększony do całej karty) i pięć wykresów — słupki, słupki skumulowane, linię, obszar i pierścień udziałów, który liczy udział każdej pozycji w sumie okresu i mówi go w legendzie w procentach. Każda karta może mieć WŁASNY OKRES, względny wobec dzisiejszej daty („ten miesiąc", „poprzedni rok", „ostatnie 12 miesięcy"), więc na jednej planszy stoi „przychód w tym miesiącu" obok „koszty w tym roku", a karta „ten miesiąc" w grudniu pokazuje grudzień. Klik w słupek, wycinek albo pozycję legendy schodzi w głąb WEWNĄTRZ karty (jednostka → kategoria → kontrahent) ze ścieżką powrotu nad wykresem — jako nawigacja, która nie zapisuje pulpitu. Szybkie kafle dostały gotowe pytania (jedna liczba, pierścień, wykres, tabela, wskaźniki, przepływ), a płótno pulpitu wygląda jak tablica: kropkowana siatka w tle zawsze, karty z cieniem, w trybie układania przerywana ramka. Do tego decyzja o dostępie: Warsztat danych i Przepływ widzi na dziś WYŁĄCZNIE lista zaproszonych adresów — pozycje znikają z menu i palety poleceń, a adres wpisany ręcznie wraca na pulpit główny; jedna reguła zasila sesję, proxy i akcje zapisu, więc nie ma dwóch miejsc, które mogłyby się rozjechać
07.09Pulpit w Warsztacie danych działa jak dashboard w narzędziach BI — siatka o dwunastu kolumnach, a na niej KARTY, każda z własnym pytaniem, własnym miejscem i własnym rozmiarem. Dotąd pulpit był czterema stałymi kaflami z JEDNEGO zapytania, w kolejności narzuconej przez kod: dobrze sprawdzał tezę „jeden kub, kilka rysunków", ale nie dało się postawić obok siebie dwóch różnych pytań („przychód wg jednostek w tym roku" obok „koszty wg kategorii w tym miesiącu"), przesunąć kafla ani zmienić jego rozmiaru. Teraz karta wskazuje ZAPISANY DOKUMENT — tabelę, wykres, wskaźniki, rachunek wyników albo plan — i jest na niego oknem: poprawisz pytanie w dokumencie, kafel zmieni się sam. Obok stają szybkie kafle z własnym pytaniem (bez zakładania dokumentu) i karty tekstowe na nagłówki sekcji. Tryb „Układ" przeciąga karty za nagłówek i rozciąga chwytem w rogu; karta, na którą wjedziesz, zsuwa się pod spód, a luki zamykają się same — cała arytmetyka spychania i zwijania jest czystym kodem z testami, bez biblioteki do układów. Pasek nad pulpitem ma jedną kontrolkę, FILTR, który nakłada się na wszystkie karty naraz; miar, osi i wersji nie zmienisz z paska, bo należą do dokumentu, do którego karta prowadzi. Z menu karty każdą tabelę, wykres i wskaźniki da się „Pokazać jako" coś innego, bo wszystkie czytają ten sam model danych. Wykres i wskaźniki wróciły do katalogu typów, bo pulpit składa się z dokumentów. Stare pulpity (lista kafli w jednym polu) czytają się dalej: każdy kafel staje się kartą z własną kopią pytania. Do tego Warsztat danych jest od dziś oznaczony jako część planu PREMIUM: plakietka na pozycji w menu i w nagłówku warsztatu mówi, skąd bierze się dostęp („dostęp w becie — bez opłat", a po starcie sprzedaży „plan aktywny do…"), a konto bez dostępu widzi bramkę z listą tego, co Premium daje, i polem na jedno zdanie, do czego byłoby potrzebne — trafia ono do tej samej tabeli, którą zbieramy prośby o więcej przebiegów AI. Bramka jest gotowa na dzień startu sprzedaży (jedna zmienna, zero zmian w kodzie); w becie nic się dla użytkownika nie zamyka
01.09Kontrahenta na fakturze można wreszcie WSKAZAĆ RĘCZNIE, zamiast liczyć na to, że automat trafi. Powiązanie powstawało dotąd wyłącznie samo, a import z KSeF dopasowuje kontrahenta WYŁĄCZNIE PO NIP-IE: gdy go w bazie nie ma — zakłada nowego z danych dokumentu, a gdy faktura NIP-u nie niesie (sprzedaż osobie prywatnej, część kontrahentów zagranicznych) — nie przypisuje NIKOGO, bo po nazwie nie zgadujemy. Do tego dochodzi kontrahent założony wcześniej ręcznie bez NIP-u, którego import nie ma po czym poznać, więc dokłada obok drugi rekord: obroty rozchodzą się na dwie pozycje i żadna nie pokazuje pełnej historii współpracy. Naprawić tego nie było czym — panel faktury pozwalał zmienić jednostkę, kategorię, status i datę płatności, a kontrahent był jedynym przypisaniem bez własnego pola. Dla faktur spoza KSeF dało się to obejść przez pełny formularz edycji, ale połowicznie: wybór kontrahenta NADPISYWAŁ tam nazwę i NIP na fakturze, odpiąć się nie dało wcale (puste pole natychmiast dowiązywało z powrotem po NIP-ie lub nazwie), a korekty i proformy nie mają przycisku „Edytuj" w ogóle. Teraz stoi w panelu szczegółów jako wiersz „Kontrahent" — lista z wyszukiwaniem po nazwie i po NIP-ie, z „Brak" na odpięcie — i działa TAKŻE dla faktur z KSeF, bo powiązanie jest przypisaniem, a nie treścią dokumentu. To rozróżnienie jest tu całą regułą: nazwa i NIP wypisane na fakturze zostają nietknięte, dokładnie takie, jakie przyszły z systemu MF — zmienia się wyłącznie to, do którego kontrahenta w AUTOPILOCIE ta faktura należy. Zapis jest natychmiastowy i pilnuje workspace’u po obu stronach: faktura i wskazany kontrahent muszą należeć do tego samego konta, inaczej zmiana nie przechodzi. Samo pole nie milczy o konsekwencjach, bo to NIP decyduje, gdzie trafią KOLEJNE faktury: wybór kontrahenta o innym NIP-ie niż na dokumencie pokazuje ostrzeżenie z obiema wartościami (nic nie blokuje — trzymanie kilku spółek z grupy pod jednym kontrahentem jest świadomym wyborem), kontrahent bez NIP-u dostaje informację, że kolejne faktury nie trafią do niego same, a faktura wskazująca na USUNIĘTEGO kontrahenta przestaje udawać, że nie ma żadnego — dotąd wyglądała na nieprzypisaną, choć na liście wciąż świeciła jego nazwą i logo. Przy okazji wyszło, że pełny formularz edycji po cichu nadpisywał to przypisanie: partnera wyprowadzał z nazwy i NIP-u dokumentu przy KAŻDYM zapisie, bo warunkiem było „nazwa jest w payloadzie", a formularz wysyła ją zawsze — więc odpięcie „Brak" nie miało prawa przetrwać. Teraz wyprowadza go wyłącznie wtedy, gdy nazwa albo NIP faktycznie się ZMIENIŁY. Wyszukiwarka kontrahentów przestała też gubić NIP wpisany z myślnikami — porównanie idzie po cyfrach
01.09Miesięczne podsumowanie na e-mail zamyka wreszcie miesiąc do końca — elementami Warsztatu danych, ale bez konieczności układania czegokolwiek. Dotąd bohaterem wiadomości był ZYSK NETTO, czyli przychód minus koszty: liczba SPRZED ZUS-u, składki zdrowotnej i PIT-u, a więc wyższa niż to, co użytkownik realnie ma. W jedynej wiadomości, którą dostaje bez proszenia, to było najgorsze możliwe miejsce na liczbę optymistyczną. Teraz otwiera ją „Na rękę" — ta sama miara i ta sama formuła, którą liczy tabela przestawna (przychód − koszty − ZUS − zdrowotne − PIT, bez VAT-u, bo VAT nigdy nie był Twój) — i ona też stoi w temacie wiadomości. Zysk nie znika: schodzi do kart razem ze swoją zmianą miesiąc do miesiąca. Pod spodem trzy nowe bloki. PIERWSZY: pasek „gdzie poszła każda złotówka przychodu" — koszty z czterema największymi kategoriami i wierszem „Pozostałe (n)", ZUS, zdrowotna, PIT, a na końcu to, co zostaje; ten sam podział i te same kolory gałęzi co diagram na stronie Przepływ, przeliczone z oklch na hex, bo klienci pocztowi oklch nie znają. DRUGI: drabina rachunku wyników z kolumną udziału w przychodzie, wzięta wprost z elementu „Rachunek wyników" — kolejność wierszy JEST informacją, bo mówi, co od czego się odejmuje, a VAT stoi pod kreską jako pozycja poza rachunkiem. TRZECI: rozliczenie z ZUS-em i urzędem — przy każdej pozycji NALEŻNE obok ZAPŁACONEGO i status: „Opłacone", „Częściowo" albo termin przesunięty na dzień roboczy („Termin 22.09"). Kwoty należne liczy ten sam silnik, który rysuje ekran zobowiązań, zapłacone biorą się z realnych przelewów; dopiero postawione obok siebie coś mówią. Kto ma w Warsztacie plan na ten rok, dostaje czwarty blok: plan, wykonanie i różnica — WYŁĄCZNIE dla pozycji, które faktycznie zaplanował (wiersz „koszty: plan 0, wykonanie 8 200" byłby zarzutem, nie informacją), z nazwą wersji planu, żeby było wiadomo, z czym porównuje. Zero fallbacków rozstrzyga tu dwie rzeczy naraz: brak POZYCJI w zobowiązaniach to odpowiedź „składki nie ma" (ulga na start liczy się normalnie), ale brak USTAWIEŃ to brak wiedzy — wtedy zamiast zera przychodzi zdanie, czego brakuje i gdzie to uzupełnić. Przy kwartalnej zaliczce PIT „na rękę" zostaje puste i mail mówi dlaczego: kwartału nie da się podzielić na trzy miesiące inaczej niż przez zgadywanie. Stary blok „Zapłacone podatki i składki" znika z maila miesięcznego, bo rozliczenie mówi to samo i więcej
31.08Przegląd WSZYSTKICH stałych podatkowych po tym, jak limit odliczenia zdrowotnej okazał się wpisany w kod. Znalazły się cztery rzeczy liczące realnie złe kwoty. PIERWSZA: minimalne wynagrodzenie 2025 miało w rejestrze podwyżkę lipcową z 4 666 na 4 808 zł, której NIE BYŁO — rozporządzenie z 12.09.2024 ustaliło jedną stawkę na cały rok, a 4 808 to liczba znikąd (2026 ma 4 806). Zawyżało to preferencyjny ZUS i podłogę zdrowotnej przez pół 2025 roku, a test to pilnował, więc błąd był chroniony. DRUGA, największa: ROK SKŁADKOWY w zdrowotnej trwa od 1 lutego do 31 stycznia, a rejestr był kalendarzowy, więc styczeń dostawał parametry swojego roku zamiast poprzedniego roku składkowego. Styczeń 2026 liczył minimalną składkę 432,54 zł zamiast 314,96 zł i ryczałt z przeciętnego 9 228,64 zł zamiast 8 549,18 zł (1 495,04 zamiast 1 384,97 na najwyższym progu). Podłoga zdrowotnej ma teraz własne pole `minBaseWage`, bo idzie za rokiem składkowym, podczas gdy preferencyjny ZUS i próg Funduszu Pracy idą za miesiącem kalendarzowym — w styczniu te dwie liczby są różne i jedno pole nie mogło unieść obu. TRZECIA: rozbicie składki na liniowym pokazywało stawkę 9% zamiast 4,9% — w kodzie stało `taxForm === LINIOWY ? 9% : 9%`, obie gałęzie identyczne, więc podstawa razy stawka nie dawała kwoty obok. Przy okazji pole „powyżej progu" zapalało się liniowcom i skali, gdzie próg 300 tys. w ogóle nie istnieje. CZWARTA: progi ryczałtu (60k/300k) miały w aplikacji TRZY kopie, a dwie z nich porównywały przychód BRUTTO — ustawa każe pomniejszyć go o zapłacone składki społeczne, więc przy ~310 tys. przychodu rozbicie pisało „powyżej 300k / 180%", a silnik liczył próg środkowy. Kwota była dobra, objaśnienie kłamało. Do tego cała klasa liczb, które rejestr niósł, a silnik ignorował: próg skali 120 000 zł (sześć miejsc), kwota wolna, stawki 12/32/19%, próg i stawka daniny solidarnościowej, limit ulgi na powrót i stawka VAT. Dziś nic się od tego nie zmienia w kwotach — i o to chodzi: zmiana w defaults ma wreszcie ruszać wynik. Testy pilnują teraz OGŁOSZONYCH kwot miesiąc po miesiącu przez granicę lutego: 381,78 → 314,96 → 432,54 zł minimalnej i oba komplety progów ryczałtu
31.08Roczny limit odliczenia składki zdrowotnej na liniowym idzie za rokiem, a nie stoi na 2025. Na podatku liniowym zapłaconą zdrowotną odejmuje się od PODSTAWY PIT, ale tylko do kwoty waloryzowanej co roku obwieszczeniem Ministra Finansów: 12 900 zł na 2025, 14 100 zł na 2026. Ta kwota była wpisana wprost w silnik jako 12900/12 — w wyliczeniu miesięcznym, w narastającym rozliczeniu rocznym i w rozpisie podatku pod ikonką (i). Rejestr stałych dostał na 2026 wszystko inne — minimalne, przeciętne, próg zwolnienia z VAT, podstawę minimalnej zdrowotnej podniesioną z 75% do 100% minimalnego wynagrodzenia — więc ta jedna liczba została przy poprzednim roku i nikt jej nie tknął. Skutek: na liniowym w 2026 podstawa zawyżona o 1 200 zł rocznie, czyli 228 zł za dużo PIT-u w każdej prognozie, projekcji wieloletniej i porównaniu form opodatkowania — z rozpisem, który sam twierdził, że wszystko się zgadza, bo rozpisywał tę samą złą liczbę. Limit stoi teraz w rejestrze przy roku, obok stawek ZUS i progu skali, i czyta go zarówno silnik, jak i rozpis planu, więc nowy rok wchodzi jedną zmianą w jednym pliku. Skala nie odlicza zdrowotnej w ogóle, a ryczałt odejmuje 50% składek od przychodu BEZ rocznego sufitu — tych dwóch form zmiana nie dotyczy
30.08Przycisk w mailu z KSeF prowadzi na PULPIT, nie na listę faktur — tam świeżo pobrane dokumenty stoją obok kwot, które mail przed chwilą pokazał — i po raz pierwszy wiadomo, czy ktokolwiek w niego klika. Odnośnik niesie znaczniki kampanii, a wejście liczy nowe zdarzenie `email_link_opened` (kampania, miejsce w mailu, strona wejścia). Ważniejsze jest to, czego to zdarzenie NIE robi: nie jest pozyskaniem i nie rusza atrybucji pierwszego dotyku. Mail idzie wyłącznie do osób, które już mają konto, więc policzenie kliknięcia jako pierwszego dotyku przypisałoby ich rejestrację do wiadomości wysłanej długo po niej — i zafałszowałoby dokładnie ten lejek, na którym mierzymy kalkulatory. Dlatego `parseAttribution` zwraca teraz pusto dla `utm_medium=email`, a to samo wyjście zamyka drugą dziurę, o której łatwo zapomnieć: bez niego źródłem pierwszego dotyku zostałby `mail.google.com` z odsyłacza przeglądarki. Znaczniki są zdejmowane z adresu po policzeniu, więc odświeżenie nie liczy drugi raz. Przy okazji kwota na panelu zeszła z 40 na 32 piksele — tyle, co bohater raportu miesięcznego: ma być pierwszą rzeczą, którą się czyta, a nie krzyczeć na zdanie, które ją tłumaczy
30.08Mail z KSeF krótszy o wszystko, co powtarzało kwotę z góry, i mówiący wprost, czego synchronizacja nie dokończyła. Wyleciały: zdanie „Synchronizacja KSeF dla X z dnia Y pobrała nowe faktury" (nadkreska nad panelem niesie już liczbę faktur i workspace), dwa kafle netto/VAT/brutto (rozbicie pokazuje brutto per strona, a spis — każdy dokument; kafle zostają WYŁĄCZNIE wtedy, gdy rozbicia nie ma, żeby konto bez ustawień podatkowych nie dostało samej listy), nagłówek „Skąd ta kwota", akapit o ZUS-ie (przeniesiony do podpisu karty jako „ZUS osobno", zero dodatkowej wysokości) oraz zdanie o nieedytowalności faktur z KSeF, powtarzane w każdym mailu. Blok odroczonych ulg schudł z dwóch zdań do jednego. Razem około 15% wysokości przy sprzedaży i ponad 25% przy samych kosztach. W to miejsce weszła jedna linijka, której brakowało: „Zostało do przypisania: 2 faktury bez kategorii, 1 bez jednostki". Kategoryzacja AI przypisuje tylko powyżej progu pewności, automatyczne przypisanie do jednostki tylko to, co rozpozna, a obie można wyłączyć — więc faktury bez przypisania to normalny wynik, o którym mail dotąd milczał, i tak potrafiły przeleżeć miesiąc. „Bez kategorii" liczone jest po POZYCJACH, nie po nagłówku: nagłówek dostaje kategorię tylko wtedy, gdy cały dokument należy do jednej, więc liczenie po nim raportowałoby jako nieprzypisane faktury opisane co do pozycji. To ten sam warunek, na którym wybiera dokumenty ponowna kategoryzacja, czyli mail nazywa dokładnie to, co podniósłby kolejny przebieg
30.08Mail z KSeF otwiera się od KWOTY, a nie od księgowości. Payload leżał na trzeciej pozycji — najpierw nagłówek „3 nowe faktury z KSeF", potem dwa szare kafle netto/VAT/brutto, a dopiero pod nimi jedyna liczba, po którą ktoś tu przychodzi. Teraz zaraz pod znakiem marki stoi panel atramentowy z jedną kwotą złożoną krojem kwot, paskiem proporcji i zdaniem, z czego się bierze; rozbicie zostaje jako dowód pod nagłówkiem „Skąd ta kwota", a sumy i spis faktur schodzą pod nie. Która to kwota, zależy od tego, co przyszło: sprzedaż prowadzi zawsze („Z tej faktury zostaje Ci 18 264 zł"), same zakupy pokazują to, co WRACA („wraca do Ciebie 1 385 zł"), a zakupy bez pojemności okresu — uczciwie to, co dziś kosztują, z ulgą w linijce pod spodem. Kolor pilnuje znaczenia: szmaragd siada wyłącznie na pieniądzach IDĄCYCH DO CZYTELNIKA, więc w tym ostatnim wariancie wielka liczba jest biała (to koszt), a szmaragd przenosi się na zdanie o tym, co czeka. Temat wiadomości niesie ten sam wynik zamiast liczby faktur — z jednym świadomym kosztem, zapisanym przy funkcji: kwota w temacie jest widoczna na ekranie blokady, więc usunięcie `hero` z jednego wywołania wraca do formy neutralnej. Doszedł też podgląd w skrzynce (dotąd klienci pokazywali pierwsze słowa treści, czyli „Synchronizacja KSeF dla…"). Kwota na panelu jest w pełnych złotych i zawsze z separatorem tysięcy: grosze kosztują szerokość przy 40 px i niczego nie wnoszą, a pl-PL gubi separator przy czterech cyfrach, co w tym rozmiarze wygląda jak literówka. Krój kwot dostał ujemny odstęp międzywyrazowy, bo separator tysięcy to spacja nierozdzielająca zajmująca w monospace pełną kratkę — bez tego „18 264 zł" czyta się jak dwie liczby i słowo
30.08Realny koszt w mailu z KSeF pyta najpierw, CZY JEST Z CZEGO ODLICZAĆ. Rozbicie liczyło ulgę tak, jakby zawsze się należała: 1 230 zł brutto na liniowym schodziło do 761 zł również wtedy, gdy w tym miesiącu nie było ani złotówki sprzedaży — a wtedy nie ma VAT-u należnego, od którego odliczyć naliczony, ani dochodu, który koszt miałby obniżyć. Teraz obie ulgi są ograniczone pojemnością okresu, i to DWÓCH RÓŻNYCH okresów, bo tak się te podatki rozlicza: VAT bieżącym okresem rozliczeniowym (miesiąc albo kwartał, wg ustawienia częstotliwości), a PIT i zdrowotna NARASTAJĄCO OD STYCZNIA, bo zaliczka liczy się od początku roku — zawężenie ich do miesiąca kłamałoby w drugą stronę, twierdząc, że koszt z bezsprzedażowego sierpnia nie obniża dochodu zarobionego w marcu. Pojemność liczy się z faktur workspace’u z pominięciem tych, o których jest mail (to one są mierzone względem niej), ale sprzedaż z tej samej synchronizacji liczy się normalnie — nowy przychód realnie daje nowym kosztom od czego odliczać. Kluczowe jest, co się dzieje z resztą: nieodliczona część NIE podnosi po cichu kosztu na stałe, tylko dostaje własny blok „na razie nie ma od czego odliczyć — brakuje VAT-u należnego w sierpniu i dochodu od stycznia" z kwotami i zdaniem, dokąd idą (VAT do przeniesienia albo do zwrotu, ulga w PIT do pierwszego przychodu). Zakup, który po prostu jeszcze nie zadziałał podatkowo, i zakup droższy na zawsze to dwie różne rzeczy. Korekty przechodzą przez limity nietknięte — ucięcie ujemnej kwoty do zera rozjechałoby wiersze z wynikiem. Zapytanie jest własne, nie przez getInvoiceFinancialSummary: mail powstaje w workerze BullMQ, gdzie nie ma sesji, a tamta funkcja woła validateWorkspaceAccess
30.08Mail o nowych fakturach z KSeF odpowiada wreszcie na pytanie, po które ludzie wracają na kalkulatorb2b.pl. Do tej pory pisał, CO przyszło — netto, VAT, brutto i lista dokumentów — czyli powtarzał to, co widać na samej fakturze. Pytanie brzmi inaczej: ile ten zakup NAPRAWDĘ kosztuje i ile z tej sprzedaży zostanie. Teraz pod podsumowaniem stoją dwa rozbicia, liczone na TWOICH ustawieniach podatkowych: zakup schodzi od brutto przez VAT do odliczenia, mniejszy PIT i mniejszą zdrowotną do REALNEGO KOSZTU (1 230 zł na liniowym z pełnym odliczeniem to 761 zł, czyli 61,9% kwoty brutto), a sprzedaż od brutto przez VAT należny, PIT i zdrowotną do tego, co ZOSTAJE. Każdy wiersz niesie stawkę, z której powstał, a pod rozbiciem stoi forma opodatkowania i status VAT — liczba bez stawki jest liczbą niesprawdzalną. Nic nie jest zgadywane: procent odliczenia VAT i udział KUP biorą się z KONKRETNEJ faktury, więc auto na 50% zostawia nieodliczoną połowę VAT-u, która sama jest kosztem i też obniża podatek, a faktura oznaczona jako niebędąca kosztem nie obniża niczego. Na ryczałcie stawka pochodzi z rozbicia faktury: dokument bez stawki dostaje prośbę o jej uzupełnienie zamiast policzenia „na oko" 12%, a przychód opisany dwiema stawkami liczy się osobno dla każdej. Świadomie nie ma tam ZUS-u społecznego (stała kwota miesięczna — jedna faktura jej nie rusza) ani drugiego progu skali (własność całego roku, nie jednej synchronizacji; dlatego przy skali stoi wprost „12% (I próg)"). Konto bez ustawionej formy albo bez statusu VAT dostaje mail bez rozbicia, a nie rozbicie policzone na domyślnym liniowym
28.08Filtr w Warsztacie danych rozbity na OSOBNE POLA — jedno na każdy filtrowany obiekt. Był jednym rozwijanym pudełkiem, w którym jednostki, kategorie i kontrahenci leżały razem jako płaska lista chipów pod jedną szukajką: żeby wybrać jednostki, przewijało się przez kontrahentów, a po zamknięciu na przycisku zostawało „2 zaznaczonych", czyli liczba nieodpowiadająca na pytanie, CO właściwie jest odfiltrowane. Teraz w pasku stoją „Jednostki", „Kategorie", „Kontrahenci" i „Kwartały", każde z podpisem z NAZW („Kategorie: Paliwo +2"). Ważniejsza jest druga zmiana: jednostki i kategorie są DRZEWAMI i wreszcie tak wyglądają — dziecko pod rodzicem, kreska gałęzi, zwijanie i kwadrat o trzech stanach. Płaskie chipy nie tylko ukrywały hierarchię, one o niej KŁAMAŁY: filtr dopasowuje kwotę po całej ścieżce, więc zaznaczone „Auta" i tak wciągało oba auta — przy pustych kwadratach obok ich nazw. Zaznaczenie rodzica bierze teraz całą gałąź, odznaczenie dziecka odpina przodków, a licznik pokazuje pozycje wybrane, nie ich poddrzewa. To samo drzewo obsługuje kreator nowej tabeli i zakres planu — jedno pytanie ma w warsztacie jedną odpowiedź; „Zakres" w planie przestał przy okazji mówić „3 jedn. + 2 kat." i mówi, czego dotyczy
28.08Wykres „Przepływ" pokazuje w prognozie GOTÓWKĘ, a nie podstawę podatkową. Miesiąc prognozowany brał jako koszt kwotę KUP — czyli to, co WOLNO ODLICZYĆ, nie to, co schodzi z konta. Dla rat leasingowych aut mieszanych to jest 75% (auto powyżej 150 tys. jeszcze mniej), a z rachunku i tak schodzi cała rata: wypływ był zaniżony dokładnie o nieodliczalny kawałek, w każdym prognozowanym miesiącu, narastająco. Prognoza kosztów liczyła tę gotówkę od początku (`cashOut` obok `kup`), tylko pole gubiło się po drodze do wykresu. Teraz idzie do końca, a reguła jest jedna: gotówka podana wprost bije kwotę złożoną z podstawy podatkowej i VAT-u. Zero jest przy tym traktowane jako „prognoza nie podała", nie jako „nic nie wypłynęło", więc miesiąc bez tej informacji wraca na starą ścieżkę zamiast wyzerować koszty. Podstawa podatkowa nie rusza się ani o grosz — dalej jest KUP, bo od niej liczy się PIT; zmienia się tylko liczba na wykresie salda, który pyta „ile ubyło z konta", a nie „ile mogę odliczyć"
28.08Leasing liczony RAZ. Prognoza kosztów wpuszczała tę samą ratę dwiema drogami naraz: z HARMONOGRAMU umowy (warstwa L1, kwota i data znane co do złotówki, z rozliczonym limitem KUP, progiem 150 tys. i 50% VAT dla aut mieszanych) oraz z HISTORII PŁATNOŚCI, bo ta sama rata płacona co miesiąc przez dwa lata wygląda dla detektora jak wzorcowy strumień cykliczny — bo nim jest. Efekt: ten sam leasing wypływał z konta dwa razy w każdym prognozowanym miesiącu, raz jako „Kia Sportage · rata 40", raz jako nazwa firmy leasingowej, zwykle w innym dniu, bo harmonogram i realny przelew rzadko wypadają tego samego dnia — na wykresie wyglądało to jak jedna płatność rozbita na dwa dni. Ta sama pułapka siedziała drugi raz obok: niezapłacona faktura leasingowa wchodziła jako osobne zobowiązanie, choć harmonogram tę ratę już niósł. Teraz dokument PRZYPISANY do aktywnej umowy wypada z prognozy — harmonogram jest źródłem dokładniejszym, bo zna podział na kapitał i odsetki oraz limity podatkowe, których sam przelew nie niesie. Warunkiem jest przypisanie: rata zaksięgowana bez wskazania umowy zostaje, bo nie zgadujemy po nazwie kontrahenta ani po kwocie — „firma leasingowa" bywa też stroną ubezpieczenia albo opłaty administracyjnej, których harmonogram NIE zawiera, więc wyrzucenie ich zaniżyłoby koszty, czyli ten sam błąd w drugą stronę. Zawyżone koszty zaniżały przy okazji kwotę wolnych środków — czyli dokładnie tę liczbę, na podstawie której ktoś decyduje, ile może dziś wypłacić
28.08Wolne środki: „Przepływ" mówi wprost, ILE Z TEGO MOŻNA DZIŚ RUSZYĆ. Saldo myli w najgorszą stronę — wygląda na więcej, niż jest, bo siedzi w nim VAT (nie Twój pieniądz), ZUS za bieżący miesiąc, zaliczka PIT i rata leasingu za trzy dni. Odpowiedzią nie jest ani saldo dziś, ani saldo na koniec miesiąca, tylko NAJNIŻSZY PUNKT, w jakim saldo znajdzie się w najbliższych tygodniach: masz 40 000, 10.09 leasing −2 000, 20.09 ZUS i PIT −3 500, 25.09 VAT −4 000, 30.09 faktura +18 000 — odpowiedzią jest 30 500, nie 40 000 i nie 48 500. Pod kwotą stoi (i) z rozbiciem, które sumuje się DOKŁADNIE do różnicy między saldem dziś a dołkiem; rozbicie, które się nie sumuje, jest gorsze niż jego brak, więc reszta nieopisana składnikami dostaje własny wiersz zamiast po cichu zniknąć. Na wykresie dołek ma swoją kropkę i pionową kreskę w tym właśnie dniu — liczba, której nie da się pokazać na wykresie, jest w tej aplikacji liczbą do wyrzucenia. Horyzont ma 60 dni i musi objąć pełny cykl podatkowy (20. i 25.); gdy dane nie sięgają 45 dni, ODMAWIAMY policzenia zamiast po cichu skrócić okno — obcięcie horyzontu przed terminem podatkowym podnosi tę liczbę dokładnie wtedy, kiedy powinna spaść, czyli zachęca do wypłaty tuż przed największym wypływem miesiąca. Bez rachunku z saldem kwoty nie ma w ogóle: przyrost od zera to nie są pieniądze, które można ruszyć
27.08Linia na „Przepływie" startuje wreszcie od STANU KONTA, a nie od zera. Nazywała się saldem i obiecywała odpowiedź na „ile będę mieć 14 kwietnia", a pokazywała przyrost od początku okna — to był krok 2 z planu wolnych środków. Kotwicą jest DZIŚ, nie początek serii, i to jest różnica merytoryczna: historia w tej serii jest REKONSTRUKCJĄ z dokumentów, nie odbiciem wyciągu, więc przypięcie jej na starcie przenosiłoby całą narosłą różnicę na dziś i na całą prognozę — czyli dokładnie tam, gdzie liczba ma być prawdziwa. Przy kotwicy na dziś jest odwrotnie: dzisiaj zgadza się co do grosza, prognoza rusza z prawdziwego punktu, a rekonstrukcją zostaje przeszłość, którą i tak była. Przesunięcie to JEDNA stała dla całej serii, więc kształt krzywej jest nietknięty — zmienia się tylko poziom. Gdy nie ma aktywnego rachunku firmowego, NIE podstawiamy zera: kafel mówi „PRZYROST DO DZIŚ" zamiast „DZISIAJ", pod kwotą stoi zdanie, czego brakuje i gdzie to dodać, a podpisy kwot znikają z samej krzywej — przyrost nie ma prawa wyglądać jak stan konta. Zero na koncie to prawdziwe zero i jest odróżnione od braku danych typem, nie wartością
27.08Linia salda na „Przepływie" pokazuje wreszcie GOTÓWKĘ, a nie wynik. Liczyła się tak: przychód netto − koszty netto − PIT − ZUS − VAT do zapłaty — i to jest arytmetycznie fałszywe nie tylko dla jednego dnia, ale w sumie. VAT należny NIGDY nie był doliczany do wpływu (faktura wchodziła netto), a mimo to VAT do zapłaty był odejmowany miesiąc później; linia gubiła więc cały remitowany VAT, narastająco. Na koncie dzieje się co innego: wpływa brutto, wypływa brutto, a do urzędu idzie różnica. Sierpień w danych demo: było +26 006,34 zł, jest +36 761,14 zł, a te 10 754,80 zł różnicy to VAT, który w sierpniu FIZYCZNIE LEŻY NA KONCIE i schodzi z niego dopiero 25 września. Nic tu nie jest doszacowane stawką — miesięczny rozkład finansowy niósł już VAT należny i pełny VAT od kosztów, a faktura zna swoje brutto; miesiąc bez tych pól to miesiąc bez VAT-u, a nie miesiąc, w którym dopisujemy sobie 23%. Ziarno miesięczne, kwartalne i roczne dalej pokazuje netto, bo odpowiada na inne pytanie: „zarobiłem 48 000" i „wpłynęło 59 040" są prawdziwe naraz. Przy okazji koszt stoi teraz w dniu, w którym schodzi z konta — wcześniej suma dnia siadała na dacie księgowej, a wiersze, które ją wyjaśniały, na dacie zapłaty, więc koszt był widoczny w jednym dniu, a jego opis w innym i żaden z dwóch się nie sumował
27.08Rachunek wyników przestaje gubić kategorie przychodów, a przy okazji przestaje zaokrąglać prawdę o tym, skąd bierze liczby. Cała sprzedaż siedziała w „Bez kategorii", mimo że faktury były opisane — bo kategoria mieszka w POZYCJI faktury, a kub czytał ją z NAGŁÓWKA. Nagłówek dostaje kategorię tylko wtedy, gdy cała faktura należy do jednej, więc faktura z trzema usługami w trzech kategoriach miała opisane pozycje i pusty nagłówek; ponowne uruchomienie kategoryzacji tego nie naprawiało, bo kryterium wyboru to „pozycje bez kategorii", a te już były wypełnione. Teraz faktura rozkłada się na tyle części, ile ma kategorii — ale WYŁĄCZNIE gdy pozycje sumują się co do grosza do kwot nagłówka. Grosz rozjazdu blokuje podział i zostaje jeden wiersz jak dotąd, bo cicha zmiana sumy okresu byłaby najgorszym możliwym rodzajem błędu. Faktury ze sztywną kwotą KUP (leasing) nie są dzielone nigdy: tej kwoty nie da się rozłożyć na pozycje inaczej niż przez założenie, a założenie w koszcie uzyskania przychodu idzie prosto do podstawy podatkowej. Doszły trzy rzeczy, o które ekran się prosił: przy zaliczce PIT stoi STAWKA („liniowy 19%", „ryczałt 8,5%", „skala 12% / 32%", z progiem i kwotą wolną pod ikoną pomocy), bo ta sama kwota jest poprawna przy 12% i błędna przy 8,5%, a bez stawki nie da się jej sprawdzić; pod zyskiem netto pojawił się osobny blok ROZLICZENIA VAT — należny, naliczony, do zapłaty — postawiony poza wynikiem, bo kwoty w drabinie są netto, a VAT przechodzi przez konto i wraca do urzędu; kliknięcie w kwotę pozycji otwiera dokumenty, które się na nią złożyły, i suma listy zgadza się z klikniętą liczbą co do grosza. To ostatnie wymagało naprawienia niespójności, którą wprowadził sam podział: lista szukała faktur po kategorii nagłówka, więc faktura z pustym nagłówkiem stała w kolumnie kategorii, a na jej liście nie było jej wcale — komórka mówiła 47 700, lista 40 700. Dopasowanie liczy teraz ta sama funkcja, która buduje liczby, a rozbita faktura pokazuje swoją część z podpisem „część faktury", żeby 7 000 zł przy fakturze na 10 000 zł nie wyglądało na pomyłkę
27.08Zielona i czerwona masa na „Przepływie" ostatecznie wylatują — wykres jest teraz samą krzywą salda z miękkim gradientem pod nią, a pod krzywą osobny pas ruchu dziennego. Droga do tego była pouczająca: masy narastające mogły tylko rosnąć, cokolwiek robiła firma (kształt nie niósł żadnej informacji); krocząca suma 30 dni mówiła prawdę, ale rysowała pionowe ściany, bo duża faktura wchodziła w jeden dzień i wypadała dokładnie trzydzieści dni później; schodki miesięczne były już czytelne, ale nadal zjadały płótno i zostawiały linię salda uwięzioną między dwiema płytami koloru. Rozbicie „skąd/na co" czyta się lepiej jako TEKST — w legendzie, w dymku i w panelu dnia — a wykres lepiej, gdy ma płótno dla siebie. Historia jest teraz linią ciągłą, prognoza przerywaną, pas ruchu ma własną skalę (rata ZUS równie czytelna jak faktura na kilkadziesiąt tysięcy), a kliknięcie nazwy w legendzie pokazuje w tym pasie tylko ten jeden strumień: kiedy dokładnie płacił Ci dany klient
26.08Panel sterowania „Przepływu" zebrany w JEDEN pasek na karcie wykresu. Wcześniej kontrolki były rozrzucone: pola od–do i przełącznik prognozy stały w nagłówku sekcji, całe piętro nad rysunkiem, a wybór dnia siedział w środku kafla KPI i wyglądał jak część liczby — trzy kontrolki, trzy miejsca, żadne z nich nie wyglądało na panel. Teraz: ZAKRES z czterema gotowymi oknami na klik („30 dni", „3 mies.", „Do końca roku", „Wszystko", liczone od dzisiaj), obok dokładne od–do, dalej „SALDO NA DZIEŃ" i przełącznik „Z faktur / + Prognoza". Przy okazji naprawiony realny rozjazd: zakres, który przestawał się mieścić w danych (ustaw 01.09–31.10, wyłącz prognozę — horyzont kończy się dzisiaj), po cichu wracał do okna domyślnego, a pola dalej pokazywały 01.09 i 31.10. Teraz jest przycinany do tego, co istnieje, przycięte daty wracają do pól, a pusty przekrój daje CAŁY horyzont zamiast dwudniowego skrawka przy krawędzi
26.08Strona „Przepływ" przerysowana wokół jednego pytania: ile będę mieć na koncie danego dnia. Wcześniej prowadziła krzywa salda — mówiła, że poziom rósł, nie mówiła, co go podniosło; „ruch dzienny" był osobnym pasem pod spodem, czyli drugim wykresem, nie wyjaśnieniem pierwszego. Teraz od lewej stoi saldo początkowe, od prawej końcowe, a między nimi ZIELONA MASA wpływów nad osią czasu i CZERWONA wydatków pod nią, obie narastająco — grubieją dokładnie w dniu, w którym pieniądze się ruszyły. Prowadzi jednak nie fala, tylko liczba: ciemna linia salda to RÓŻNICA obu mas, rysowana w tej samej skali co one, z poziomami w zł po prawej. Oś nie stoi na środku płótna — siedzi tam, gdzie wypada proporcja wpływów do wydatków. Rozbicie na kontrahentów i podatki nie znika, tylko przestaje być dziesięcioma wstęgami (wyglądały jak pogoda, a nie jak pieniądze, i tak wymagały legendy): jest w jednej linijce legendy nad i pod wykresem, w dymku dnia — saldo, zmiana i dokumenty, które ją spowodowały — a kliknięcie nazwy wycina ten jeden strumień z masy i rysuje go na tle reszty. Doszło pole „Pokaż saldo na dzień" tuż pod kwotą: wpisujesz 31.12, a jeśli data wypada poza widocznym oknem, okno samo się do niej rozciąga (osobny selektor „Dzień" nad wykresem zniknął — był o sekcję dalej niż liczba, którą zmieniał). Szare tło i kreska „Prognoza" mówią, gdzie kończy się historia. Stary wykres salda został na dole jako mapa: przeciągasz nim okno i czytasz obok najwyższe oraz najniższe saldo okresu. Przy okazji przełącznik „Z faktur / + Prognoza" przestał kłamać: pokazywał „Z faktur", podczas gdy wykres rysował horyzont do 2027 i nagłówek „SALDO NA 26.11.2026 · PROGNOZA" — kontrolka czytała rozwiązany stan, a wykres surowy. Teraz obie strony biorą jedną wartość, a na „Przepływie" tryb automatyczny znaczy PROGNOZA WŁĄCZONA. Wersja 2.0 po obejrzeniu tego na żywo: bohaterem jest LINIA, nie masy — zielona i czerwona zeszły do bladego tła, bo konkurowały z liczbą, po którą się tu przychodzi. Na linii siedzi kropka „DZISIAJ · 26.08" z kwotą na koncie, a napisy HISTORIA i PROGNOZA stoją po dwóch stronach granicy. Czarna i zielona plakietka salda znikły — robiły z wykresu infografikę i zjadały 300 px wykresu; zostały dwa podpisy na samej linii: „26.07 123 973,54 zł" i „26.11 214 992,74 zł". Kliknięcie dnia otwiera go w czterech kolumnach: Saldo, WPŁYWY (kto zapłacił), WYDATKI (ZUS, zaliczka PIT, VAT, koszty) i Zmiana dnia — także dla dnia prognozowanego, więc widać nie tylko ILE będzie na koncie, ale CO się po drodze wydarzy
26.08Kopilot znowu widzi podatki. Sygnał o luce płynności i przypomnienie o terminie czytały kwoty ZUS, PIT i VAT z wierszy transakcji oznaczonych jako prognozowane — a takich wierszy nic w aplikacji nie tworzy, bo przyszłe zobowiązania podatkowe powstają w locie, nie w bazie. Zapytanie wracało puste, więc ostrzeżenie przed zejściem pod zero liczyło najbliższe tygodnie BEZ największych i najlepiej przewidywalnych wypływów, a przypomnienie „ZUS za trzy dni” nie odpaliło się nigdy u nikogo. Oba biorą teraz kwoty z silnika podatkowego — tego samego, z którego korzysta pulpit — i pomijają zobowiązania już zapłacone. Po drodze funkcja podająca terminy gubiła cały miesiąc, gdy pytanie padało 29–31 dnia (dodanie miesiąca do 31 sierpnia daje 1 października), i przeliczała podatki od nowa dla każdej pozycji zamiast raz na miesiąc. Konto bez ustawień podatkowych nie dostaje sygnału w ogóle: horyzont policzony bez podatków to fałszywe „wszystko gra”, czyli dokładnie to, przed czym ten sygnał ma chronić
25.08Rachunek wyników jako osobny dokument: ta sama arytmetyka co w tabeli, tylko ustawiona pionowo — przychód na górze, odjęcia pod nim, „wynik na działalności" i „na rękę" jako podsumy, VAT osobno jako pozycja informacyjna (przechodzi przez konto, ale nie jest Twój). Obok każdej kwoty stoi % przychodu, bo procent przenosi się między latami i wielkościami firmy tak, jak kwota nie potrafi. Koszty rozwijają się na kategorie, a postawienie obok wersji planu daje kolumny Δ i „% planu", czyli układ plan / wykonanie / % planu. Marży pokrycia CM I i CM II świadomie NIE ma: wymaga podziału kosztów na zmienne i stałe, którego faktury nie niosą, a policzona ze zgadniętego podziału byłaby liczbą wyglądającą profesjonalnie i mówiącą nieprawdę
26.08Warsztat danych liczy EBITDA, marżę EBITDA i ROE — z Twojej konfiguracji, nie z założeń. Zwykły „zysk" to przychód minus koszty, a w kosztach siedzą dwie rzeczy, które nie są kosztem prowadzenia działalności: zakup środka trwałego (nakład) i część odsetkowa rat (koszt finansowania). W miesiącu, w którym kupisz serwer za 60 000 zł, zysk pokaże −26 330 zł, a EBITDA +33 970 zł — i to ta druga liczba mówi, jak firma DZIAŁA. Amortyzacja bierze się z konfiguracji środka trwałego (metoda, lata, data startu), odsetki z harmonogramu leasingu, a faktura zakupu jest rozpoznawana po powiązaniu ze środkiem trwałym, nigdy po kwocie ani kategorii. Amortyzacji nie odejmujemy — to jest właśnie „DA" w tym skrócie — więc stoi osobno i pozwala zejść do EBIT. Nic nie jest zgadywane: środek trwały bez kompletnej konfiguracji zostawia puste pole zamiast przyjąć „pewnie pięć lat", metoda degresywna bez współczynnika (to Twój wybór podatkowy, nie stała) też, a ROE bez podanego kapitału własnego pokazuje kreskę i mówi, czego brakuje. ROE liczy się wyłącznie dla pełnego roku — zysk jednego miesiąca podzielony przez kapitał wygląda jak ROE i nim nie jest
25.08Pozycje planu dopisujesz jak w arkuszu — w ostatnim, pustym wierszu tabeli, a nie przyciskiem otwierającym formularz. Wpisujesz nazwę, Enter zapisuje i zostawia kursor na miejscu, więc trzy pozycje pod rząd dodaje się bez sięgania po mysz; obok nazwy wybierasz ikonę i kolor, bo w tabeli to one rozpoznają wiersz szybciej niż tekst. Rodzaj bierze się z osi: tabela jednostek przyjmuje jednostkę, tabela kategorii — kategorię
25.08Nowa tabela przestawna zaczyna się od PUSTEJ KARTKI. Otwierała się gotowym raportem — wszystkie jednostki, wszystkie miesiące, cztery miary — czyli wyglądała jak coś, co ktoś już za Ciebie ułożył; teraz otwiera się kreatorem w kolejności pytania zadawanego na głos: zaznacz jednostki i/lub kategorie (drzewo z szukajką), wybierz krok czasu, dopiero potem tabela. Zaznaczenie zawęża też FILTR, więc trzy wybrane jednostki to trzy wiersze, a nie czternaście. Plan dostał w tym samym duchu „Zakres" — na czym się w tym roku skupiasz — który ukrywa resztę, ale jej NIE kasuje: kwoty spoza zakresu dalej liczą się do sumy
25.08Plan przyjmuje wiersze, których nie ma jeszcze w danych: klienta, z którym dopiero rozmawiasz, wypłatę dla siebie, koszt, na który się zbierasz. Pozycja powstaje jako PRAWDZIWA jednostka albo kategoria — z datą startu, więc kontrakt „od marca" ma zerowe miesiące do lutego — i to jest celowe: kiedy ten klient wystawi pierwszą fakturę, wykonanie wpadnie dokładnie w ten wiersz, w którym stoi plan. Doszedł też przełącznik trybu: „Wpisuję" albo „Porównuję", czyli wykonanie obok tej wersji z kolumnami Δ i „% planu", bez wychodzenia z dokumentu
25.08Plan pokazuje wynik, a nie wszystko naraz. Startuje na miarach, które się WPISUJE (przychód, koszty) — „Zysk, Przychód, Koszty" w każdym z dwunastu miesięcy to 36 kolumn, z czego jedna trzecia tylko do odczytu, i pierwsze pytanie brzmiało „w które pole właściwie wpisuję?". Skutki dokładasz świadomie grupą „Wynik": zysk, marża, ZUS, zdrowotna, PIT, VAT i „na rękę", liczone na liczbach TEJ wersji planu. Puste pole planu pokazuje teraz 0,00 zamiast kropki (pozycja niezaplanowana jest zaplanowana na zero i tyle wnosi do sumy), wiersz podświetla się pod kursorem i przypina kliknięciem, a zoom siatki mieści cały rok na ekranie. „% przychodu" liczy się od przychodu CAŁEJ FIRMY — wcześniej każdy wiersz przychodowy pokazywał 100,0%, a kosztowy kreskę
25.08Workbench nazywa się teraz „Warsztat danych" i przestaje być menu gotowych ekranów. Wcześniej na górze stał stały blok elementów — „Tabela przestawna", „Wykres", „Wskaźniki" — po jednej sztuce każdego; teraz to katalog TYPÓW, z których tworzysz własne dokumenty: „Nowy dokument" pyta, co chcesz zamodelować, nadajesz nazwę i wskazujesz folder. W menu po lewej nie ma niczego, czego sam tam nie postawiłeś, a tego samego typu robisz tyle dokumentów, ile chcesz — trzy tabele przestawne w trzech folderach to trzy różne pytania, nie trzy kopie jednego ekranu. Doszedł typ „Plan" (tabela od razu ustawiona pod wpisywanie planu: miesiące w kolumnach) oraz jasny zapis: „Zapisz" pisze do otwartego dokumentu, „Zapisz jako nowy" odkłada bieżące pytanie obok. Pusty warsztat pokazuje katalog zamiast udawać, że siedem ekranów już jest Twoje
25.08Diagram przepływu rentowności przerysowany od podstaw. Najważniejsze: wysokość pudełka znowu znaczy kwotę — przy dziesięciu pozycjach na ciasnym płótnie podłoga czytelności wyrównywała wszystkie do tej samej wysokości, więc 0,1% wyglądało dokładnie jak 50,5%; teraz wysokość rysunku wylicza się tak, żeby proporcje przetrwały. Przychód brutto stoi przy lewej krawędzi jako jeden blok z rentownością pod kwotą, a skład przychodu przylega do niego paskiem — bez wstęg, bo nie wiadomo, który klient sfinansował który koszt. Rozbicie po kliknięciu mieści się dokładnie w pionie pudełka, które rozbija (wcześniej te same pieniądze rysowały się grubsze niż kolumnę wcześniej) i dziedziczy jego kolor. Nad kolumnami stanęły nagłówki, doszedł dymek z pełną kwotą, a najechanie nie przerysowuje już całego SVG — diagram przestał się kleić przy ruchu myszy
24.08Workbench dostaje własne drzewo: zakładasz foldery (także w folderach, do pięciu poziomów) i odkładasz w nich karty — plan, porównanie, pytanie zadawane co miesiąc. Folder jest teraz osobnym bytem, a nie etykietą doklejoną do karty: powstaje PRZED pierwszą kartą, da się go nazwać inaczej, przenieść i przeciągnąć razem z zawartością, a upuszczenie na krawędzi wiersza ustawia kolejność. Usunięcie folderu nie kasuje kart — wychodzą tam, gdzie stał, i komunikat mówi, ile ich wyszło. Nazwa karty jest unikalna w obrębie folderu, więc „Podsumowanie" może znaczyć co innego w „Plany 2027" niż w „Auta"
23.08Porównanie form opodatkowania na własnym planie: zaznaczasz „Liniowy" i „Ryczałt 12%", a ta sama wersja planu staje w dwóch kolumnach z odchyleniem Δ. Po drodze domknęła się większa luka — plan w ogóle nie dostawał podatków, więc pokazywał przychód i koszty, a kolumny ZUS/PIT/VAT zostawały puste; teraz podatki liczą się per wersja, z podstawy TEJ wersji. Doszła miara „Na rękę" (przychód − koszty − ZUS − zdrowotne − PIT), bo zysk pod obiema formami wychodzi identyczny — nie zawiera podatków. Ryczałt bez stawki w Ustawieniach nie jest w ogóle oferowany: koszty przestają być odliczalne, PIT liczy się od przychodu, a zdrowotna ma progi od przychodu rocznego, więc zgadnięte 12% dałoby liczbę wiarygodną i fałszywą
23.08Workbench dostaje Pulpit i drill: „Pulpit" pokazuje kilka elementów naraz — wskaźniki, wykres, przepływ i tabelę — wszystkie z TEGO SAMEGO zapytania, w stałej kolejności czytania (podsumowanie u góry, tabela na dole), niezależnie od tego, w jakiej kolejności układałeś kafle. Na wykresie kliknięcie w słupek albo w legendę schodzi w tę jednostkę: zapytanie się zawęża, seriami stają się jej dzieci, a nad wykresem pojawiają się okruszki z drogą powrotną. Pozycje bez poziomu niżej nie reagują na kliknięcie. Drill zawęża jedno zapytanie wspólne dla wszystkich elementów, więc klik w wykresie przestawia też tabelę pod nim
23.08Elementy AI workbenchu dostają jasną zasadę: JEDEN przebieg na miesiąc, wspólny dla Diagnozy i Planu, z licznikiem nad przyciskiem. Limit jest niski celowo — to nie czat, tylko comiesięczna wizyta doradcy. Jeśli raz w miesiącu to za rzadko, pod komunikatem czeka „Potrzebuję więcej przebiegów" i pole na jedno zdanie: na tej podstawie decydujemy o pakiecie płatnym, zamiast zgadywać z wykresów
23.08Plan z AI: planista buduje plan na kolejny rok z realnych danych, ale NIE podaje kwot miesięcznych — podaje kwotę bazową (weryfikowaną w danych), korektę w procentach i uzasadnienie, a kwotę roczną i rozkład na miesiące liczy system wg dni roboczych albo wg historycznej sezonowości pozycji. Przed zapisem widzisz różnicę: ile komórek przybędzie, ile zostanie nadpisanych, ile bez zmian — nic nie trafia do bazy bez kliknięcia
23.08Diagnoza AI w workbenchu: analityk odpytuje ten sam model danych co tabela (nie dostaje surowych faktur i niczego nie sumuje sam), a potem każda podana kwota jest sprawdzana mechanicznie — system powtarza zapytanie, na które model się powołał, i odrzuca wniosek w całości, jeśli liczby tam nie ma. Każdy wniosek otwiera się jednym kliknięciem w tabeli przestawnej, a jakość danych (ile kosztów bez kategorii) liczy kod, nie AI
23.08Workbench: wykres i wskaźniki nad tym samym modelem danych co tabela — wykres rysuje jedną miarę w czasie (serie z pierwszego poziomu, który faktycznie się rozgałęzia), a kafelki pokazują sumę okresu z porównaniem do poprzedniego okresu; brak bazy do porównania mówi „brak porównania" zamiast „+100%", a marża porównuje się w punktach procentowych
23.08Workbench: tabela przestawna z hierarchią jednostek, kategorii i czasu (rodzic niesie sumę dzieci), miary wyliczane liczone PO agregacji (marża to iloraz sum, nie średnia z marż), zapisane widoki pamiętające pytanie zamiast liczb
23.08Planowanie w workbenchu: nazwane wersje planu na rok, wpisywanie kwot wprost w komórkę tabeli, kolumny odchyleń Δ i Δ% względem wykonania oraz trzy akcje planistyczne — kopiuj wykonanie do planu, rozłóż kwotę roczną na miesiące wg DNI ROBOCZYCH w Polsce (nie „÷12") i rozdziel koszt wspólny na jednostki wg udziału w przychodzie (bez przychodu alokacja odmawia zamiast dzielić po równo)
23.08Workbench dostaje pierwszy element — „Rentowność — przepływ": diagram, w którym przychód netto okresu rozkłada się na koszty, ZUS, PIT, VAT i zysk, z udziałem procentowym każdej pozycji. Koszty grupujesz wg kategorii, jednostek albo kontrahentów, a podatki są kreskowane, żeby nie mylić ich z kosztem. Liczby pochodzą z faktur i transakcji okresu — bez prognoz; przy braku ustawień podatkowych diagram pomija podatki i mówi dlaczego, zamiast zgadywać stawkę
23.08Zapis na listę pod każdym wpisem na blogu i w poradnikach: zostawiasz adres, dostajesz poradnik „Auto w firmie 2026” (42 strony), a potem 1–2 razy w miesiącu wiadomość o zmianach w podatkach i KSeF. Ta sama lista co na kalkulatorze — potwierdzenie zapisu w mailu, wypisanie jednym kliknięciem ze stopki
21.08Prognoza kosztów: AUTOPILOT sam rozpoznaje koszty cykliczne z faktur i transakcji (rytm + mediana kwoty), dokłada raty leasingu i faktury z terminem płatności, a resztę szacuje odpornie — bez „średniej", która roczne odnowienie rozsmarowuje po miesiącach, a jeden zakup laptopa dopisuje do całego roku. Zaliczka PIT i VAT w przyszłych miesiącach przestają być zawyżone, a saldo dzienne ma wreszcie wypływy na realnych datach
21.08Ekran „Koszty stałe" (Ustawienia): lista wykrytych kosztów cyklicznych z rytmem, kwotą i datą następnego obciążenia, przedział P10–P90 dla prognozy oraz udział kosztów pewnych (kontraktowych). Kwotę poprawisz, wypowiedzianą umowę wyłączysz — zapisywana jest tylko Twoja decyzja, reszta dalej podąża za dokumentami
21.08Składka zdrowotna na ryczałcie liczona z przychodu ROCZNEGO: rok rozlicza się jednym progiem (60 tys. / 300 tys.), więc każdy miesiąc pokazuje kwotę z progu dla całego roku — także sprzed jego przekroczenia. Koniec z rokiem, który wyglądał na tańszy o dopłatę wyrównywaną w maju
21.08Uwierzytelnianie dwuskładnikowe (2FA): aplikacja authenticator (TOTP), kod na e-mail jako zapas i jednorazowe kody zapasowe — opcjonalny krok w onboardingu, zadanie na pulpicie i pełna konfiguracja w Ustawieniach → Bezpieczeństwo
20.08Rozbicia kwot pod ikonką (i) w całej aplikacji: każdy kafelek — Przychód, Koszty, Podatki, VAT, zysk — pokazuje, z czego się składa, a wiersze rozwijają się do samego wyliczenia (ryczałt stawka po stawce, podstawa i próg składki zdrowotnej z podstawą prawną, ograniczenia odliczenia VAT). Rozbicie pojawia się tylko wtedy, gdy sumuje się dokładnie do kwoty z kafelka
03.08Zaplanuj działalność — publiczne narzędzie bez logowania i bez NIP-u: opisujesz pomysł własnymi słowami, dostajesz gotowe drzewo jednostek z kosztami, jedną serię dopytań i trzy lata policzone w trzech formach opodatkowania naraz — z kwotą wiodącą liczoną dla stanu docelowego, od 31. miesiąca, gdy kończą się ulgi w ZUS i koszt firmy się podwaja, z wykresem i rozpisanym rachunkiem („skąd te liczby" — składki ZUS po kolei, podstawa opodatkowania, stawki). Kwoty poprawisz klikając w nie w drzewie, a przy każdym koszcie ustawisz, czy ma zbijać podatek, kieszeń, czy jedno i drugie — wydatek, który i tak dziś ponosisz prywatnie, zbija podatek, nie zubażając Cię bardziej niż dziś. Gotowy plan udostępnisz linkiem, który niesie go w całości — nic nie zapisujemy na serwerze, a opis nie trafia nawet do logów. Jednostki układa model, ale PIT, ZUS i VAT liczy silnik AUTOPILOTA — te same założenia zawsze dają tę samą liczbę
01.08Analiza miesiąca ze strukturą jednostek: raport i e-mail pokazują uproszczone drzewo jednostek za miesiąc (zysk + udział, jak w aplikacji) z komentarzem AI, a Dashboard mówi wprost, kiedy powstanie kolejna analiza
01.08Data faktycznej zapłaty na fakturze: KSeF-owa deklaracja zapłaty („Zapłacono" + data) i data przelewu z parowania zapisują się dokładnie, a datę oznaczoną ręcznie poprawisz w polu „Zapłacono" — także na fakturach z KSeF
01.08Sygnał o zaległej należności czyta historię płatności kontrahenta: Kopilot pokazuje, czy klient zwleka bardziej niż zwykle, czy mieści się w swoim rytmie — liczone z realnych dat zapłaty, bez zgadywania
30.07Claude Opus 5 w całym AUTOPILOCIE: najmocniejszy model Anthropica obsługuje teraz każdą operację AI — odczyt wyciągów, kategoryzację, parowanie faktur, generowanie jednostek i miesięczną analizę. Koniec z tańszym modelem do zadań masowych
11.07Kopilot — proaktywne sygnały: AUTOPILOT sam ostrzega z wyprzedzeniem o luce w płynności, nadchodzącym ZUS/PIT/VAT, zaległej fakturze i limicie zwolnienia z VAT — konkret z liczbą i akcją, bez zgadywania
10.07Proaktywne AI: przy analizie miesięcznej/wstępnej AI samo generuje wskaźniki per jednostka (oznaczone „AI") i składa dedykowany dashboard na stronie głównej
10.07Własne wskaźniki (KPI) w jednostkach: pola własne (licznik/per okres/stała) + edytor formuł z podglądem, szablony (koszt/km, CAC, efektywna stawka) i koszty wg kategorii
06.07Obsługa firm zwolnionych z VAT (art. 113) + śledzenie limitu zwolnienia podmiotowego (240 tys. zł od 2026) z prognozą przekroczenia
01.07Przepływ jako osobna strona w nawigacji + skrót z Dashboardu (link z okresem w adresie URL)
15.06Podatki liczone per jednostka: liniowy, skala 12/32%, ryczałt
15.06Wykres „Przepływ" z krzywą salda narastającego
15.06Wykrywanie ulg kosztowych (zrealizowane vs możliwe)
15.06Widok kosztowy dla jednostek bez przychodów
15.06Archiwum faktur — archiwizacja i przywracanie z listy
14.06Prognoza cashflow z dzienną granularnością + toggle Prognoza
14.06Globalny dialog dodawania faktury + synchronizacja KSeF
14.06Inline tworzenie i edycja kategorii (ikona, kolor, hierarchia)
14.06RODO — samodzielne usunięcie konta
12.06Redesign „Precision Instrument" — IBM Plex, liczby monospace, akcent cyan
30.04Prognozy z warstwą ZUS i kosztów
16.04Multi-workspace (firma + prywatne) z izolacją danych
16.04Dashboard: realne saldo i najbliższe płatności podatkowe
22.03AI smart import wyciągów bankowych + kategoryzacja
17.03Integracja KSeF + auto-pobieranie faktur (wzbogacanie GUS)